1. Ochrona suczki przed ropomaciczem.
    Ropomacicze jest groźnym schorzeniem układu rozrodczego, które może prowadzić do śmierci. Leczenie to jak najszybsza kastracja. Często przebiega bezobjawowo, wskutek czego suki trafiające do lekarza są już w złym stanie, zatem narkoza jest bardziej niebezpieczna, a także sam zabieg jest bardziej skomplikowany istnieje wysokie ryzyko wystąpienie niewydolności nerek. Kastracja nie dopuszcza do ropomacicza, gdyż zabieg ten polega na usunięciu macicy wraz z jajnikami i jajowodami.
  2. Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk.
    Kastracja przed pierwszą cieczką/rujką zapobiega w dużym procencie guzom gruczołu mlekowego. Im później wykonuje się ten zabieg, tym jego funkcja zapobiegania wspomnianym nowotworom jest mniejsza.
  3. Zapobieganie ciążom urojonym u suk.
    To schorzenie jest nie tylko uciążliwe dla właściciela, ale i szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego suk. Kastracja zapobiega ciążom urojonym w 100%.
  4. Wykastrowana samica staje się stabilniejsza psychicznie.
    Tak to prawda. Wykastrowane suczki nie mają zaburzeń hormonalnych, stąd ich zachowanie jest stabilne. Podczas cieczki suczki często są nerwowe, a dodatkowo ograniczamy ich aktywność ruchową ze względu na krótkie spacery. Po cieczce suczki często są bardziej pobudliwe i nerwowe. Po kastracji nie mamy już powodów do ograniczania spacerów, ani swobody naszego psa.
  5. Kastracja samca zapobiega nowotworom układu płciowego oraz schorzeniom prostaty.
    Analogicznie jak i suk pies nie może zachorować na raka jąder skoro ich nie ma.
  6. Wykastrowany pies jest mniej pobudliwy, mniej agresywny do innych psów, nie ma skłonności do włóczęgostwa.
    Pies, którym nie rządzi instynkt jest bardziej stabilny psychicznie, bardziej przywiązany do domu i właściciela, lepiej wykonuje powierzone mu zadania np. pilnowanie domu. Przestaje mieć skłonność do włóczęgostwa, gdyż nie musi już poszukiwać suczki w rui. Pies jest zatem bezpieczniejszy, gdyż zmniejsza się prawdopodobieństwo wylądowania pod kołami samochodu, czy też trafienia do schroniska, kiedy ktoś uzna go za bezdomnego.
  7. Pomagasz walczyć z bezdomnością!
    W Polsce rokrocznie na ulicach, w schroniskach czy fundacjach ginie tysiące niechcianych zwierząt. Zwierząt jest dużo więcej, niż osób chętnych na ich adopcje. Jeśli myślisz o tym, aby dopuścić swojego zwierzaka, przejdź się najpierw do pobliskiego schroniska, spójrz w oczy tym wszystkich psom i kotom i zobacz jak dużym problemem jest bezdomność w Polsce. KAŻDY dodatkowy miot powoduje jej wzrost. Nawet najbardziej uważny właściciel nie jest zawsze w stanie upilnować swojego zwierzaka. Wystarczy chwila nieuwagi i nie możemy już nic zrobić. Akt płciowy u psów jest dosłownie nierozerwalny. Nawet najlepiej wyszkolony pies nie posłucha swojego przewodnika jeśli na drugiej stronie ulicy jest suczka w cieczce.
  8. Zaoszczędzisz pieniądze.
    Dużo osób nie decyduje się na zabieg, bo jest drogi. Ciężko się z tym nie zgodzić, bo niestety koszty są dość wysokie. Dużo weterynarzy jako alternatywę podaje zastrzyki hormonalne. Pomijając fakt, że podawane leki przez większość życia suczki wyniosą Cię jakieś 2/3 razy więcej niż zabieg kastracji, to sprzyjają powstawaniu chorób układu rozrodczego.
  9. Macie gwarancje, że dzieci Waszego psiaka nie trafią w nieodpowiednie ręce.
    Większość ludzi nie sprawdza, gdzie trafia maluch od ich suczki. Są tak zmęczeni” wychowywaniem” maluchów, że oddają go każdemu kto chce. Nie spisują umowy, nie sprawdzają gdzie zwierzak ma trafić. Niestety nie tylko odpowiedzialni ludzie mają zwierzęta.