Dzimi

KP 10/01/19
płeć: pies
rasa: mix w typie Amstaffa
wysokość: 40 cm
rok urodzenia: 2008
kastracja: tak

OPIS:

Pod koniec stycznia 2019 roku podczas spaceru Karolina znalazła starutkiego, ledwo chodzącego, wychudzonego amstaffa. Panowały wtedy największe mrozy, a on ośnieżony spał w krzakach. Szybka reakcja i pies znalazł się bezpieczny w schronisku w Sosnowicach, na kocyku. Dostał na imię Dżimi.

Pani doktor wykonała badania. Oprócz wychudzenia i sączących, krwawych odleżyn okazało się, że pies niestety nie widzi. Również niedosłyszy. Badanie krwi wykazało chorą tarczycę (przyjmuje już Forthyron).W schronisku wykonano kastrację z powodu lekkich zmian nowotworowych.

Dżimi miał od zawsze apetyt dobry, polepszało się z dnia na dzień, zaczął wychodzić na spacery, wąchać wiatr, poznawać inne psy, ale najbardziej i tak lubi spać, jak tylko poczuje miękki kocyk pod łapkami, chrapie wniebogłosy! Uwielbia się wtulać, pchać na kolana, usypia przy mizianiu. Widzieć już nie będzie, ale pozostałe problemy zdrowotne zostały okiełznane. Mimo swoich 11 lat jest psem nie do zdarcia!

Schronisko to nie miejsce dla niewidomego starego psa, wśród hałasu i samotności. Znalazł się dom tymczasowy, wprawdzie aż 600 km dalej, ale odległość nie grała w tym momencie roli. Wszyscy byli zachwyceni, więc znaleźliśmy darczyńców i pojechaliśmy! Na początku było wręcz bajkowo, łzy szczęścia. Po miesiącu w domu tymczasowym czar prysł jak mydlana bańka. Brak kontaktu z domem tymczasowym poskutkował decyzją o odebraniu Dzimiego przez inspektorkę. Wtedy dowiedzieliśmy się, dlaczego nie otrzymywaliśmy już zdjęć ani wieści. Dżimi był w stanie wychudzenia ogólnego. Ważył mniej, niż jak trafił do Schroniska! I nie było to wynikiem choroby. Trafił do kliniki na Śląsku. Wykonano szereg dokładnych badań, które wykazały zdrowe płuca, serce, wątrobę, nerki, krew. Podczas pobytu w felernym DT nabawił się również zapalenia pęcherza oraz Giardiozy - wszystko zaleczone.

Na drodze Dżimka pojawiła się Magda, która stała się domem tymczasowym. Spadła jak gwiazdka z nieba, otoczyła opieką i pokochała Dzimka "jak swojego" psa.
Amstaff Dżimi u Magdy przeszedł metamorfozę, młodnieje z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, wyniki ma co raz lepsze, nie do wiary. Poza tym, że przyjmować musi karmę dla nerkowców to jest w znakomitej kondycji, pokochał nawet koty :) Magda tak pokochała Dżimiego że zostanie u niej w Domu Tymczasowym wspomaganym przez Fundację Psia Kość. Przyjmuje specjalną dość kosztowną karmę dla nerkowców.

karma

Dżimiego można wspierać finansowo:
Fundacja "Psia Kość"
ul. Wysockiego 10c/3 72-400 Kamień Pomorski
Numer KRS: 0000579958
Numer konta: 79 2030 0045 1110 0000 0416 4930
Tytuł: "Darowizna dla Dżimiego"

Tak o Dżimim i o prowadzeniu Domu Tymczasowego pisze Magda:

"Wiecie ile to radochy sprawia, gdy człowiek widzi po 3 miesiącach taką zmianę, że wie że to co robi ma sens. To jest mega uczucie, wiedzieć, że taki pies ufa i widzieć jego metamorfozę. Wszystkim mówię, że takie psy jak Dżimi to skarb. Ma tak wiele zalet. Dlaczego ludzie się boją? Bo myślą, że ich to przerośnie, że to jest bardzo trudne. Guzik prawda, trudne jest gdy ma się np agresywnego psa, lub zlęknionego. A ze ślepotą i starością można sobie doskonale poradzić. To naturalna kolej rzeczy. Potrzeba tylko garść empatii i zrozumienia i jest taki ktoś jak Dżimi. Amstaff to brzmi dumnie"

Dzimi1a Dzimi2a Dzimi3a